Autor Wiadomość
Mikołajek
PostWysłany: Sob 18:28, 16 Cze 2012    Temat postu:

Ciekawostka:

Pamiętacie Waltera, zrozpaczonego, z powodu porzucenia przez partnera, geja z odcinka 4x10 "Welcome to Kanagawa", który miał odbudować dach Bree po tornadzie? Jego ciężarówka miała napis "Bierlich", co sugeruje, że takie miał nazwisko.

Dźwig, który podnosił plakat reklamujący serwis "Va Va Va Broom Ladies" na którym widniała twarz Susan także miał napis "Bierlich".

PS. Obejrzałem ten odcinek i z niewiadomych powodów spojrzałem na napis na maszynie a nie bo *bdzynk* coś mi się przypomniało.
dawcio930
PostWysłany: Pon 0:45, 25 Paź 2010    Temat postu:

Tak czytam Wasze opinie, czytam i czyżby tylko mi się ten odcinek podobał (no oczywiście poza Gabim, której podoba się każdy odcinek Razz ) Uważam, że 7x04 był najlepszym, jak na razie, odcinkiem 7 sezonu. Jest już późno i chce mi się spać, więc nie będę po kolei wszystkiego opisywał... Jak dla mnie było bardzo dobrze Smile Oczywiście nie jest to poziom 4 sezonu, ale 6 przy dobrych wątkach. Bardzo podobał mi się wątek Solisów z nową rodziną i z Grace. Dziewczynka jest naprawdę śliczna, ale brak Juanity w serialu to teraz jak brak bliźniaków Scavo. Nie mam pojęcia jak scenarzyści pokierują tą całą akcją, ale Juanita musi zostać. Chanel dobra na wszystko...

A narracja Mary Alice jest tak do niczego, ponieważ przeżywa lekkie załamanie w związku z nową "wybranką" jej męża. Tak to sobie definiuję Smile

Do głowy mi nie przyszło, że mógłby to być Zach, ale coś w tym jest.

Odcinek oceniam +4/6
Mikołajek
PostWysłany: Nie 14:35, 24 Paź 2010    Temat postu:

Też nie jestem zachwycony nową Bree. Już wolałem tą z szóstego sezonu, co zdradziła Orsona i bardzo tego potem żałowała. Siódmy sezon powinien być dla Bree powtórką sezonu drugiego ale z innymi wątkami oczywiście. Znowu mogli postawić na Bree singielkę.

Co do rozwodu, to jeszcze go nie było. Orson i Bree są nadal małżeństwem, ale w separacji.

To co żeście napisali, to nie będę powtarzał:
Moja ocena to dostateczny+.
Mrs Dalloway
PostWysłany: Nie 11:06, 24 Paź 2010    Temat postu:

Po bardzo fajnym 7x03, liczyłam , że ten odcinek będzie jeszcze lepszy. Niestety się rozczarowałam, bo było całkiem odwrotnie.

Wątek Lynette był OK, nie był nudny, ale też nie genialny.
O ile na początku pomysł z pracą Susan nawet mi się podobał, tak w tym odcinku baaardzo mnie denerwował. Nie umiem tego wytłumaczyć....
Podmiana dzieci też po 7x03 zapowiadała się ciekawie. W 7x04 jak dla mnie to zepsuli...
Pomysł ze wspólnymi spotkaniami? Jasne jest, że obydwie rodziny tak długo nie pociągną... Przedsmak tego co będzie dalej, już mieliśmy , jak Gabi w tajemnicy dała małej naszyjnik.
Szkoda, że nie pokazali jakiegoś dialogu między Gabi , a Juanitą po ich spotkaniu z Grace. Twórcy cały ten wątek powinni konkretniej rozwiązać.

Na koniec wątek Bree...
Od piątego sezonu obserwują, co oni wyprawiają z moją ukochaną postacią.
Po 7x01 zapowiadała się całkiem ciekawie, ale kolejne odcinki to tragedia.
Bree i facet , który mógłby być jej synem!? W dodatku z tatuażem/tatuażami!? Przecież w odcinku z tornadem, sama zainteresowana powiedziała, że w obecności ludzi z tatuażem czuje się nieswojo. Ludzie się zmieniają... Wiem... Ale Bree zawsze była najbardziej konserwatywną desperatką! Polubiła go, bo powiedział jej jeden komplement? Walka z Renee w 7x03 była fajna, ale zakończenie w 7x03... Katastrofa... Bree ma wątpliwości (i słusznie!), Renee daje jej wolną ręke, przekonuje ją, a ta z rozpiętym dekoltem leci do swojego kochasia! I to wszystko dzieje się w trakcie minuty!

No i reakcja Bree na przyjazd wnuka...
Ja po 5x02 (?) myślałam, iż jeśli kiedykolwiek Bree spotka się z Benem , to będzie to wyglądać całkiem inaczej. A ona martwi się tylko, żeby nie mówił do niej "babciu", przy nowym facecie... Dla starej Bree zawsze najważniejsza była rodzina ...

A właśnie.... Jak to jest z rozwodem Bree? Rozwiodła się już, czy jest w separacji?
Sahem
PostWysłany: Sob 10:12, 23 Paź 2010    Temat postu:

Ech... Odcinek, cóż. Powiem tak. Najbardziej tu podobała mi się Beth, a to znaczy, że odcinek był słaby xP
Przede wszystkim - wątek z córką Gaby - znów przestałem go znosić. Robią z tego coś strasznego.
Podobnie z wątkiem Susan. O ile w poprzednim odcinku nabrałem do niego odrobiny przekonania to teraz je straciłem. A plakat zabrał Paul, coby Mike'owi pokazać. Wtedy Susan i Mike będą zmuszeni odsprzedać dom Paul'owi, na co on zapewne liczy.
Idąc dalej. Wątek Bree. Brr... Fajnie było zobaczyć Danielle i Bena, ale to tyle z tego. Flaki z olejem.
U Lynette też nie za ciekawie.
Jak już wspomniałem na początku - najbardziej w odcinku podobała mi się Beth. Zaintrygowała mnie nawet odrobinę.
Odcinek marny, na pewno dużo gorszy od poprzedniego.
aiko
PostWysłany: Pią 18:57, 22 Paź 2010    Temat postu:

A, dzięki Mikołajku :)
Bo staram się nie czytać spoilerów i myślałam, że może czegoś nie wiem. Zastanawiałam się, dlaczego nawet nie wspomina się o Royu.
Mikołajek
PostWysłany: Pią 11:35, 22 Paź 2010    Temat postu:

Na razie nie wiemy. Nikt o nim nawet nie wspomniał. Chyba, że mi coś umknęło... Ale niedługo się pojawi, w odcinku 7x07 czy 7x08.
aiko
PostWysłany: Pią 9:42, 22 Paź 2010    Temat postu:

A ja zapytam jeszcze raz - co się stało z Royem?
Arno
PostWysłany: Czw 21:38, 21 Paź 2010    Temat postu:

Mikołajek napisał:
szyszka21. Też podejrzewam Zacha.


Nie jesteś pierwszym, który go podejrzewa, Mikołajku...
zazdroscisz
PostWysłany: Czw 21:34, 21 Paź 2010    Temat postu:

A mi się wydaje że Zack zakończył bycie złym w momencie gdy zabujał się w Gabi. Fajnie by było gdyby był to taki poboczny wątek np: Jakiś psycho-fan Susan.
Mikołajek
PostWysłany: Czw 21:25, 21 Paź 2010    Temat postu:

szyszka21. Też podejrzewam Zacha.
Gabim
PostWysłany: Czw 21:18, 21 Paź 2010    Temat postu:

Grace jest śliczna!!! Źle mi się w tym odcinku patrzył na Lynette, nie powinni jej pokazywać w tym tshircie ;d Odcinek jak zwykle mi się podobał. A Beth wydaje mi sie coraz dziwniejsza.
szyszka21
PostWysłany: Czw 21:15, 21 Paź 2010    Temat postu:

Odcinek bardzo fajny... Ja jestem tylko ciekawa jak sie rozwiaze ta sprawa z dziećmi czy sie wymienia tymi córkami czy kontakt się urwie. W każdym razie nie wyobrażam sobie później serialu bez Huanity no zobaczymy co wymuślą...
A jeśli chodzi o zabranie plakatu to rzeczywiście mógłby byc to Zack...
zazdroscisz
PostWysłany: Czw 17:35, 21 Paź 2010    Temat postu: Dokonczenie wypowiedzi.

Odcinek Niezły Smile
Bree : Nie wiem co się z nią dzieje, stanowczo lubiłem tą starszą Bree tradycjonalistkę która nie miała żadnych zahamowań. Chociaż woja z Renee była bardziej żenująca niż dobra.
Susan : Jej wątek jest chyba jednym z najlepszych w tym sezonie (bynajmniej w tym momencie). To taki powrót starej dobrej Susan, tej fajtłapy z Wisteria Lane.
Gabi : Zawsze ją lubiłem i teraz też ją lubię lecz coraz bardziej zaczyna mi brakować tej dzikiej a za razem zarozumiałej Gabi jaką była na początku.
Lynette : Jej wątek w tym odcinku tez był pewnym powrotem bo wróciła ta zamotana i zapracowana Lynette.
Renee : Sama aktorka sprawdza się w swojej roli, ale strasznie denerwują mnie scenarzyści którzy na siłę robią z niej Edie, wątek z Keithem ciekawie się rozwinął. A akcja ze ściągnięciem wnuka Bree była mistrzowska.
Wątek Paula zostawię bez komentarza. -.-' (Też bynajmniej na razie).
Podsumowując brak mi trochę tego Starego dobrego DH gdzie Gabi potrafiła się pobić z zakonnicą a Bree była skłonna zostawić syna na ulicy. Ten serial nie jest już taki sam.
Odcinek ocenię 6/10 (Niby dobry, ale nie zasłużył na nic więcej).
aiko
PostWysłany: Śro 13:03, 20 Paź 2010    Temat postu:

Czy ktoś mi może powiedzieć, co się stało z Royem?

Co do odcinka - moim zdaniem o wiele słabszy niż dwa ostatnie, ale nie był zły.
Najlepsza scenka: kiedy Carlos i Gaby rozmawiają po raz pierwszy z państwem Sanchez, a Juanita przychodzi po pieniądze na lody. Cudne

Podobało mi się jeszcze, kiedy Bree rozmawiając z Keithem otwiera drzwi, a Benjamin wpada krzycząc "Babciu!"
Natomiast wątek rywalizacji Bree - Renee wypadł bardzo słabo według mnie.

Jeśli chodzi o Susan, to w tym odcinku trochę nudno, ale jestem ciekawa, co będzie dalej. I kim była osoba, która wyciągnęła plakat ze śmieci. Na początku myślałam, że to Paul, ale to by było może trochę zbyt oczywiste.

Pomysł z opieką nad dzieckiem przez Penny - jakoś nie przypadło mi to do gustu. Jedyne, co mnie rozbawiło to "w testamencie wszystko zostawimy tobie" i "Przestańcie oddychać na moją siostrę".

Ogólnie rzecz biorąc najbardziej interesuje, jak potoczy się wątek dotyczący podmiany dzieci.
Z kolei plan zemsty Paula jak do tej nie bardzo mnie obchodzi.


Arno napisał:

A i póki co jeszcze jedno. Gaby mnie strasznie wkurzyła pod koniec odcinka (przy rozmowie z dziewczynami było spoko, dało się wyczuć tą ich więź i w ogóle ciekawie było), ale na miłość boską, czy ona się nigdy niczego nie nauczy? Carlos rozmawiał z nią o torebce - naszyjnik to co innego, to swego rodzaju symbol i to mi się bardzo podobało...ale torebka? Carlos i Carmen powiedzieli jej, że ma przestać.


Nie bardzo rozumiem co masz na myśli, Arno? Przecież Gaby nie dała Grace tej torebki. Obiecała tylko, że w przyszłości dopilnuje, żeby taką miała. Nie widzę w tym nic złego. Pamiętam jak ja w dzieciństwie marzyłam o koniku na biegunach i nigdy go nie dostałam, więc jeśli moje dziecko będzie chciało konika, to na pewno mu go sprezentuję Wink

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group